środa, 16 października 2013

Imagin z Liam'em

Od kilku dni bardzo źle się czujesz i prawie całe dnie przesiadujesz w toalecie, twój chłopka Liam bardzo się o ciebie martwi i powiedział ci żebyś wybrała się do lekarza. Jak powiedział tak zrobiłaś ale nie poszłaś do zwykłego lekarza tylko do ginekologa. Po 20 minutach stałaś przed gabinetem w poczekalni, były tam też inne panie niektóre nawet w zaawansowanej ciąży, czego ty się najbardziej obawiałaś to to że ty też w niej jesteś. Nagle z gabinetu wyszła pielęgniarka i wywołała twoje nazwisko więc wstałaś i powolnym krokiem weszłaś do gabinetu. Powiedziałaś lekarce o co chodzi a ta kazała ci się położyć na kozetce i zrobiła ci USG, po 5 minutach skończyła i powiedziała żebyś poczekała na korytarzu na wynik. Po chwili zawołała cię z powrotem...
Lekarz: No więc mam pani wyniki i mam nadzieję że będzie pani z nich szczęśliwa, jest pani w ciąży to drugi miesiąc Gratulacje!!!
TY: Ale na pewno nie pomyliła się pani to naprawdę są moje wyniki?
L: Tak naprawdę to są pani wyniki nie cieszy się pani z ciąży?
Ty: Nie nie oczywiście że się cieszę dziękuje i do widzenia
L: A jeszcze jedno proszę przyjść na kolejną wizytę za dwa miesiące a jakby się coś działo to natychmiast do mnie przyjechać lub do innego lekarza dobrze?
T: Tak oczywiście na pewno będę jeszcze raz dziękuje do widzenia
L: Do widzenia
Wyszłaś z przychodni i kierowałaś się do domu twojego i Liama. No właśnie Liam, nie miałaś pojęcia jak powiedzieć mu o ciąży, nie możesz przewidzieć tego jak zareaguje. Czy się ucieszy? musisz sama się przekonać. Wolnym krokiem szłaś uliczkami Londynu aż dotarłaś do domu. Weszłaś, zdjęłaś buty i kurtkę i podążyłaś do salonu gdzie na kanapie leżał twój ukochany. Na twój widok szybko wstał i spytał się...
LIAM: No i jak kochanie co ci jest?
TY: Liam musimy poważnie porozmawiać tylko musisz mnie wysłuchać i nie przerywać mi dobrze?
LIAM: Okej dobrze i mów już wreszcie
TY: No więc...bo ja i ty.. no ..bo wiesz .....ja .. jestem w ciąży Liam będziemy mieli dziecko.
LI: Coo? Kochanie to wspaniała wiadomość!!! cudownie!!!

Li z całej siły cię przytulił i pocałował. Jesteś już w połowie 9-tego miesiąca, jest środek nocy i a ty nagle czujesz że odeszły ci wody. Zaczęłaś krzyczeć z bólu przez co obudził się Liam, i jak zauważył co się dzieje szybko się ubrał pomógł ci wstać i zawiózł cię do szpitala. Tam wzięli cię na porodówkę i w męczarniach urodziłaś zdrową córeczkę, którą nazwaliście z Liam'em ''Diana''. Postanowiliście że chrzestnym będzie Niall a chrzestną Danielle, po roku wzieliźcie ślub a zaraz po nim urodziły wam się Bliźniaki- Harriet i Leo, których chrzestnymi są Harry i Eleanor.Wiedliście szczęśliwe życia jako kochająca się rodzina Payne.

                                 
















HAHAHA Te gify są rozwalające =))))

wtorek, 15 października 2013


















Nudziło mi się więc dodaje wam imagify

Imagin z Niall'em

Dan-Danielle, El-Elounor, (I.T.N.P)-Imię twojej najlepszej przyjaciółki


To ten dzień. To już dzisiaj wychodzisz za mąż za twojego ukochanego. Niall Horan. To z nim staniesz dziś na ślubnym kobiercu, to dziś wyznacie sobie wieczną miłość.
Właśnie szykujesz się do ślubu, Dan i El razem z twoją mamą i (I.T.N.P) pomagają ci się uszykować.

Dan z twoją mamą robią fryzurę, (I.T.N.P) robi paznokcie a El szykuje suknie. wszystko jest już prawie gotowe ostatnie poprawki i już wsiadacie do czarnej limuzyny która ma was zawieźć pod kaplice.
 Goście są już w środku a twój przyszły mąż stał już na ołtarzu. Puszczono marsz weselny a ty razem z twoim tatą szłaś powoli środkiem kaplicy. Gdy już się tam znalazłaś twój tata pocałował cię w policzek i oddał twoją rękę Niall'owi.












KSIĄDZ: Czy ty Niall'u Horanie bierzesz sobię za żonę tą oto (T.I) (T.N)?
NIALL: Tak
KS: A czy ty (T.I) (T.N) bierzesz sobię za męża tego tu Niall'a Horana?
TY: Tak
KS: Wspaniale, proszę możesz pocałować pannę młodą-po tym Niall namiętnie cię pocałował a cały kościół zaczął klaskać i wiwatować. Razem wybiegliście przed kościół i od razu zostaliście zasypani ryżem, a wszyscy wokół nagle znaleźli się koło was i zaczeli składać gratulację, na samym końcu podeszli do was chłopcy i oznajmili wam że wykupili dal was miesięczną wycieczkę na Bali i powiedzieli że wszystko tam już jest załatwione i nie macie się o co martwić. Po wszystkim pojechaliście do najdroższego lokalu w Londynie i zaczeliście wesele, gdzieś około 7 nad ranem wychodzili ostatni goście a wy pojechaliście do 5-gwiazdkowego hotelu gdzie spędziliście gorącą noc poślubną. Rok później urodziły się wam trojaczki-dwie dziewczynki i jeden chłopiec i żyliście długo i szczęśliwie.



Twoja Fryzura
Twoja Suknia


Twój Manicure






Oto następny imagin tym razem  z Niall'em. 

Trochę krótki, ale jest

Mam nadzieję że nie ma za dużo błędów.

Pliss komentujcie!


Wasze Obrączki








poniedziałek, 14 października 2013

Imagin z Harry'm

Masz 18-lat i od niedawna mieszkasz w Londynie. Była dziś bardzo ładna pogoda co na Londyn jest dość dziwne i dlatego wybrałaś się na spacer. Szłaś spokojnie kamienistą ścieżką pięknego parku, gdy nagle z wielkim rozpędem ktoś na ciebie wpadł, i oboje upadliście na ziemię. Szybko zrzuciłaś siebie ciężar drugiego ciała i wstałaś ze ścieżki a zaraz za tobą tajemniczy 'ktoś'. Tym ktosiem okazał się być niebywale przystojny brunet z masą loków na głowie, piekielnie hipnotyzującymi szmaragdowymi oczami i słodkimi dołkami w polikach.
CH: O Boże tak bardzo cię przepraszam, goniłem kumpla bo wziął mi komórkę i nie patrzyłem za bardzo na otoczenie i wbiegłem na ciebie na prawdę przepra...
TY: Hej! hej spokojnie nic się przecież nie stało
CH: A le na pewno nic ci nie jest?
TY: Tak tak wszystko w porządku
CH: To dobrze. A tak w ogóle to jestem Harry
TY: (T.I)-nagle ktoś do was podszedł..
LOUIS:  No proszę, proszę, nie było mnie przez chwilę a moje Hazziątko już podrywa sobie dziewczynę? Jestem Louis ale mów mi Lou
TY: (T.I)- po raz drugi w tym dniu przedstawiłaś się
HARRY: To może w ramach przeprosin dasz się zaprosić na wieczór filmowy u nas w domu?
TY: No pewnie to przecież zaszczyt być zaproszoną do domu One Direction =)
H&L: hahah No tak to wielki zaszczyt ;)
LOUIS: Ale.. najpierw idziemy do sklepu a potem do nas
TY&H: Czemu?
LOUIS: Skończyły mi się marchewki
I tak zaprzyjaźniłaś się z całym zespołem a z Hazzą jesteście parą od 2-lat, dziś twój ukochany zabiera cię na romantyczną kolacje.Po kolacji zabiera cię pod Big Ben i ...
HARRY: (T.I) jesteśmy ze sobą już tak długo spędziłem z tobą najpiękniejsze dwa lata i chce z tobą żyć jak najdłużej ... więc czy uczynisz mi tez zaszczyt i sprawisz, że będę najszczęśliwszym facetem na świecie  i zostaniesz moją żoną? moją małą kruszynką?
TY: Harry.. tak! oczywiście że tak!
Harry ze szczęścia wziął cię na ręce obkręcił się wokół własnej osi i namiętnie cię pocałował.
Dziś jesteście szczęśliwym małżeństwem z dwójką bliźniaków- Darcy i Nicolą i niedługo na świat przyjdzie wasze trzecie dziecko tym razem chłopczyk któremu nadacie imię Ksawery.

                   CZYTASZ=KOMENTUJESZ

Imagin z Louis'em

To dziś to już dzisiaj lecę do Londynu. Marzyłam o tym od dawna. Głównym powodem było to żeby po prostu tam zamieszkać ale też to żeby spotkać moich idoli. One Direction, jestem ich wielką fanką, najbardziej z nich wszystkich kocham Louisa. Wracając...  właśnie stoję na lotnisku w Heathrow skąd ma mnie odebrać ciocia, tak będę mieszkać z ciocią póki moi rodzice nie kupią mi własnego mieszkania.Idę w kierunku wyjścia z lotniska i zauważam kobietę przed trzydziestką. Moja ciocia (I.T.C). Szybko do niej podchodzę i z całej siły się do niej przytulam.
TY: Ciociu jak ja za tobą tęskniłam
T.C: Ja też kochanie ja też. No to co jedziemy do domu.
Jazda do domu szybko ci minęła i po niecałych 10 minutach już wchodziłaś do swojego tymczasowego pokoju. Rozpakowałaś się i zeszłaś na dół do salonu, tam zastałaś (I.T.C).
TY: Ciociu wychodzę się przejść jest taka ładna pogoda.
T.C: Dobrze tylko nie wracaj za późno.
TY: Okej pa.
Szłaś powoli w kierunku pobliskiego parku, jak już się tam znalazłaś to usiadłaś na ławce i zaczęłaś się rozglądać.W pewnym momencie ktoś się do ciebie dosiadł:
CH: Hej jestem Louis, co tak tu siedzisz sama?
TY: Hej (T.I) a tak przyszłam pospacerować, rozeznać się po okolicy bo dopiero co tu przyleciałam
LOUIS: Wow a skąd jesteś? i jak chcesz to mogę cie oprowadzić
TY: Jestem z Polski i było by bardzo miło gdybyś mnie oprowadził
LOUIS: Spoko to chodźmy
Chodziliście i zwiedzaliście tak już od dwóch godzin, chłopak zabrał cię do różnych ciekawych miejsc, opowiadaliście o sobie nawzajem i w taki sposób się zaprzyjaźniliście. Gdy już się ściemniało chłopak zaproponował, że cię odprowadzi do domu. W połowie drogi zaczęło strasznie lać i rozhulał się wiatr. przemoczeni stanęliście na ganku twojego domu.
LOU: (T.I) świetnie się dzisiaj z tobą bawiłem, ale muszę szybko wracać do domu zanim rozpęta się burza, więc czy dasz mi swój numer?
TY: No pewnie proszę- podałaś chłopakowi ciąg cyfr a on pocałował cię delikatnie w policzek po czym truchtem wyszedł z posesji twojej cioci. Pomachałaś mu jeszcze na pożegnanie i weszłaś do mieszkania. Szybko wzięłaś prysznic, przebrałaś się w piżamę, wskoczyłaś  do łóżka i zasnęłaś. Rano obudziłaś się z bólem gardła i głowy, poprosiłaś ciocię żeby dała ci jakieś tabletki bądź syrop, gdy tak leżałaś w łóżku dostałaś SMS'a od Louisa:
''Hej (T.I) masz ochotę się dzisiaj spotkać?-Lou:)''
''Przykro mi Louis ale nie mogę jestem chora i cały dzień prawdopodobnie spędzę w łóżku:(-(T.I)
''Ojć nie martw się niedługo u ciebię będę poleżymy razem;)-Lou
''Lou nie wiem czy to dobry pomysł-(T.I)
''Dobry nawet bardzo za chwilę u ciebie będę;)-Lou
Nie miałaś ochoty bawić się z nim w SMS'ową kłótnię więc po prostu już nie odpisałaś. Po jakichś 15 minutach usłyszałaś dzwonek do drzwi, krzyknęłaś 'otwarte' ponieważ cioci nie było w domu. Po chwili drzwi od twojego pokoju się otworzyły i w nich ukazała się uśmiechnięta mordka Louisa. Chłopak przyniusł ci masę słodyczy, zrobił gorącą herbatę z miodem i cytryną i położył się obok ciebie. Przegadaliście tak z niecałą godzinę gdy nagle Lou się odezwał:
Lou: (T.I) wiem, że nie znamy się długo bo niecałe dwa dni ale ja czuje jakbyśmy znali się od dziecka i przez te dwa dni poczułem coś do ciebie... chyba się zakochałem.. tak (T.I) kocham cię!czy zostaniesz moją dziewczyną?
TY: Wow Louis zaskoczyłeś mnię...
LOU: Rozumiem nie czujesz tego samego do mnie prawda?
TY: Nie, nie Lou ja czuje do ciebie dokładnie to samo co ty do mnie też cię kocham i tak z przyjemnością zostanę twoją dziewczyną;)
LOU: O Boże tak się cieszę jestem chyba najszczęśliwszym facetem na świecie
Lou namiętnie cię pocałował ale ty to szybko przerwałaś chłopak popatrzył na ciebie zdziwiony
TY: Nie Lou nie całuj mnie jestem chora jeszcze się zarazisz
LOU: Eee tam- i znów cię pocałował tym razem nie przerwałaś tylko oddałaś pocałunek.
Twoje przypuszczenia potwierdziły się. Tak jak myślałaś Louis zachorował i razem teraz leżycie w łóżku, a twoja ciocia się wami opiekuje. Jesteście ze sobą bardzo szczęśliwi i macie nadzieję, że będzie już tak zawsze.




Cześć no więc napisałam imagina z Louis'em mam nadzieję, że wam się on spodoba i że nie ma zbyt dużo błędów. Proszę was, żebyście komentowali to dla mnie ważne następny imagin będzie z Harry'm już niedługo <3




niedziela, 13 października 2013

Hello!

Cześć witam na moim blogu. Będę tutaj wstawiać różne imaginy o chłopakach z One Direction, mam szczerą nadzieję że wam się spodoba i będziecie często go odwiedzać. Liczę na wasze komentarze <3